Wśród pagórków mieszkam sobie
Latem chłodzę nogi w wodzie
I to bardzo chwalę sobie
Lubię słuchać śpiew słowika
I koników polnych kilka
Lubię słońce i zioła na łące
Mgłę poranka też wspominam
Gdy nadchodzi sroga zima
Kiedy w piecu ogień bucha
A na zewnątrz zawierucha
Patrzę sobie na świat biały
Otulony śniegiem cały
Z okna szczyty zaśnieżone
Zerkające w moją stronę
Nagle myśl do głowy wpada
Hola tak to nie wypada
Dzbanek w dłoń więc szybko chwytam
I już się z kozami witam
I tak dzień za dniem upływa
wiosna, lato to czy zima
O mym życiu opowiadam
Bo przedstawić się wypada

I tak tym kiepskim wierszykiem pozwoliłam sobie się przedstawić na forum. Dodam jeszcze, że też piszę bloga i znam znakomitą większość Waszego miłego grona. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tego sposobu prezentacji
