Iwona dokładnie 
Przy porodzie nie było nikogo, ale jak wpadłam do koziarni to kozula młode lizała takie mokruśieńkie, wiec to był moment.
A po porodzie siedziałam z nimi do północy, bo tak tłukła małego, że nie wiedziałam co robić
Przy porodzie nie było nikogo, ale jak wpadłam do koziarni to kozula młode lizała takie mokruśieńkie, wiec to był moment.
A po porodzie siedziałam z nimi do północy, bo tak tłukła małego, że nie wiedziałam co robić
Mój blog: Manufaktura Ambrozji.
Zapraszam serdecznie!
Zapraszam serdecznie!